Zadyszka Wigier

Jeszcze kilka kolejek temu Wigry Suwałki prowadziły w I lidze. Zespół jednak zaciął się i po piąty z rzędu nie potrafił wygrać meczu.

MKS plasuje się w dole tabeli, natomiast Wigry po dobrym początku znacznie spuściły z tonu i nie wygrały czterech spotkań z rzędu. Po meczu w Kluczborku zła seria gości została przedłużona.

Od początku mecz nie porywał swoim poziomem, ale drużynom nie można było zarzucić braku zaangażowania. Jednak w grze obu drużyn było sporo niedokładności. Stąd też kibice obecni na stadionie oglądali niewiele groźnych sytuacji pod obiema bramkami.

zadyszka-wigier

Kibicom gospodarzy mocniej zabiły serca w 30. minucie. Wówczas mocny, ale niecelny strzał po indywidualnej akcji oddał Tomasz Swędrowski. W odpowiedzi w dobrej sytuacji niecelnie przymierzył Kamil Adamek. Chwilę przed przerwą prowadzenie zespołowi MKS mógł zapewnić Robert Brzęczek, który jednak w dobrej sytuacji przestrzelił.

Drugą część świetnie mogli rozpocząć goście. Najpierw niecelnie uderzył Damian Kądzior, a chwilę później sytuacji sam na sam z bramkarzem nie potrafił wykorzystać Łukasz Wroński. Z kolei w 60. minucie tuż obok słupka, po drugiej stronie boiska, przymierzył Brzęczek.

Mocne tempo gry po przerwie okazało się zabójcze dla piłkarzy obu drużyn, którzy w końcówce nie mieli już sił i pomysłu na rozmontowanie obrony rywala. W doliczonym czasie wygraną gościom mógł zapewnić Adamek, ale spudłował z kilku metrów.

MKS KluczborkWigry Suwałki 0:0

więcej: http://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/634373/mks-kluczbork-wigry-suwalki-zadyszka-wigier

Komentarz

komentarz

Comments are closed.