Wysoka wygrana głogowian

Do 11 minuty na boisku niewiele się działo.

Sennie było także na trybunach.

Mimo świetnej do grania i oglądania aury,

razem z pierwszym gwizdkiem sędziego, stadionowe siedziska oblegało raptem z 300 widzów. Sygnał do zmiany tego stanu rzeczy dał właśnie wtedy Bartosz Machaj. Pomocnik gospodarzy znalazł się w narożniku naszej piątki i huknął wprost w dobrze ustawionego Oskara Pogorzelca. MKS odgryzł się w 15 minucie. Po rzucie rożnym z lewej nogi nieźle plasował Michał Szewczyk, ale trafił wprost w głowę jednego z obrońców. Wynik otworzyli jednak miejscowi. 4 minuty później głogowianie rozklepali naszą defensywę.

 

chrobry-glogow-mks-kluczbork

Pogorzelec zwijał się jak w ukropie, broniąc strzały wyżej wymienionego Machaja, Pawła Wojciechowskiego, ale skapitulował po ostatniej dobitce Łukasza Szczepaniaka. Biało-niebiescy nie zrażeni takim obrotem sprawy przystąpili do odrabiania strat. 60 sekund po tym znów w roli głównej wystąpił Szewczyk, tym jednak razem po rykoszecie piłkę wybronił stojący między słupkami Sławomir Jasiński. Wyrównanie musiało paść w 22 minucie! Prawą strona pociągnął Sebastian Deja i znalazł dobrze ustawionego Tomasza Swędrowskiego. Ten ostatni będąc na 4 metrze nieczysto trafił w piłkę i ta jak w zwolnionym tempie przeturlała się obok lewego słupka.

Czytaj więcej: mkskluczbork.pl

Komentarz

komentarz

Comments are closed.