Wysoka porażka lidera z Pogonią Siedlce

wigry-suwalki-pogon-siedlce-1-4

 

Niespodziewanie wysoka porażka z przeciętnie spisującą się dotąd ekipą z Siedlec kosztowała suwalczan pozycję lidera. Na czoło stawki wysunęło się sosnowieckie Zagłębie, jedyne w stawce bez porażki, a tuż za drugimi w tabeli Wigrami plasuje się GKS Katowice.

 

Biało-niebiescy ponieśli drugą porażkę z rzędu i znowu przed kamerami Polsatu Sport. Przed tygodniem w Tychach stracili miano niepokonanych po 13 kolejnych meczach, a teraz przegrali pierwszy mecz u siebie od 2 kwietnia.

 

Przy pięknej pogodzie i głośnym dopingu biało-niebiescy chcieli odnieść piąte z rzędu zwycięstwo w tym sezonie, ale na przeszkodzie stanęły proste błędy w defensywie. Obaj stoperzy Wigier – Maciej Wichtowski i Vaclav Cverna  zawiedli już przed tygodniem w Tychach, a teraz nie pomogli im też Damian Gąska i Mateusz Radecki, środkowi pomocnicy.

Po kwadransie gry niepilnowany lub jak kto woli „kryty na radar” Konrad Wrzesiński przed polem karnym przerzucił piłkę na prawa nogę i strzał w górny róg nie dal szans Hieronimowi Zochowi. Dwie minury później wyczyn kolegi powtórzył Daniel Gołębiewski. Oszukał Cvernę, odwrócił się z piłką i pienie przymierzył w drugi róg bramki suwalczan.

– Jesteśmy bardzo, bardzo zadowoleni, bo nasz zespół jest ciągle w budowie – mówi Dariusz Banasik, trener Pogoni. – Byłem przekonany, że zaczniemy punktować i do Suwałk nie przyjechaliśmy po to, żeby się bronić, ale wygrać. Dwie przepiękne bramki ustawiły ten mecz. Potwierdziło się, że w tej lidze nie ma zdecydowanych faworytów.  Nie jest ważne, z kim grasz, ważne, żeby z zaangażowaniem. Popełniliśmy tylko jeden błąd w obronie, wygraliśmy drugi kolejny mecz, ale nie popadamy w euforię. Ogranie lidera jednak spowoduje, że będzie łatwiej budować relacje w zespole.

Przy stanie 0:2 suwalczanie mieli prawie 75 minut, by przynajmniej zremisować. Trener Dominik Nowak jeszcze przed przerwa Mateusza Radeckiego zastąpił Kamilem Zapolnikiem i ataki gospodarzy mogły im przynieść kontaktowego gola „do szatni”. Niestety, uderzenie Damiana Kądziora, który ładnie wymienił piłkę z Januszem Bucholcem, nogami zdołał obronić Rafał Misztal.

Po przerwie Wigry nie miały już nic do stracenia. Po lewej stronie dwukrotnie stracha przyjezdnym napędził Miłosz Kozak, ale skończyło się na strzale w boczną siatkę. Biało-niebiescy tak zapędzili się w atakach, że zupełnie zapomnieli o obronie.

Już po 10 minutach drugiej połowy było 0:3. Janusz Bucholc nie zatrzymał dośrodkowania Konrada Wrzesińskiego do byłego reprezentanta Polski Marcina Burkhardta, który popisał się techniczna sztuczką i zagraniem na wolne pole do Michała Bajdura. Napastnik Pogoni nie pomylił  się i płaskim uderzeniem przy dalszym słupku pokonał Hieronima Zocha.

Cztery minuty później nasz bramkarz po raz czwarty musiał sięgać do siatki. Przelobował go Konrad Wrzesiński, który otrzymał ładne podanie od Daniela Gołębiewskiego, a przyjezdnym, niestety, dopomógł w tej efektownej akcji błąd Vaclava Cverny.

Po kolejnych dwóch minutach suwalscy kibice zobaczyli piątego gola, na szczęście już  wykonaniu gospodarzy. Wprowadzony na plac Łukasz Wroński błysnął prostopadłym podaniem do Kamila Zapolnika, który posadził na ziemię Rafała Misztala i zdobył bramkę na 1:4. Rozmiary porażki próbowali jeszcze zmniejszyć Kamil Zapolnik, Rafał Augustyniak i Łukasz Wroński, ale wynik już się nie zmienił.

– Przegraliśmy przez indywidualne błędy na początku spotkania, których efektem były dwie bramki i zgadzam się z opinią, że ustawiły one to spotkanie – mówi Dominik Nowak, trener Wigier. – Kolejne błędy w obronie zaowocowały następnymi golami. Musimy je teraz przeanalizować i wyciągnąć wnioski. Chciałbym podziękować moim zawodnikom za walkę do końca. Zdobyliśmy honorową bramkę, ale mogliśmy ich strzelić więcej. Strzelała za to Pogoń i wygrała z nami zasłużenie.

Wojciech Drażba   

 

Wigry SuwałkiPogoń Siedlce 1:4 (0:2)
Bramki: 0:1 – Konrad Wrzesiński 15, 0:2 – Daniel Gołębiewski 17, 0:3 – Michał Bajdur 55, 0:4 – Konrad Wrzesiński 59, 1:4 – Kamil Adamek.
Żółte kartki: Radecki, Kądzior, Augustyniak (Wigry), Wrzesiński, Dybiec (Pogoń). Sędziował: Łukasz Bednarek (Koszalin). Widzów: 2637.

Wigry: Hieronim Zoch –  Janusz Bucholc, Maciej Wichtowski (69 Kuku), Václav Cverna, Jakub Bartkowski, Damian Kądzior, Mateusz Radecki (39 Kamil Zapolnik), Rafał Augustyniak, Damian Gąska (58 Łukasz Wroński), Miłosz Kozak, Kamil Adamek.

Pogoń: Rafał Misztal – Tomasz Lewandowski (69 Cezary Demianiuk),  Arkadiusz Jędrych, Mateusz Żytko, Daniel Chyła, Konrad Wrzesiński, Daniel Dybiec,  Marcin Burkhardt (56 Rafał Makowski), Grzegorz Tomasiewicz, Michał Bajdur,  Daniel Gołębiewski (87 Piotr Kurbiel).

 

http://www.suwalki24.pl/article/14,wigry-suwalki–pogon-siedlce-14-nieszczescia-chodza-parami-wyniki-tabela-zdjecia

Komentarz

komentarz

Comments are closed.