Tyszanie wysoko wygrywają z Zagłębiem Sosnowiec

Jedenastka z Sosnowca w czterech ostatnich grach zdobył ledwie jeden punkt. Do lidera Chojniczanki traci pięć punktów. Na zakończenie pierwszej rundy rozgrywek Zagłębie zmierzy się w niedzielę na wyjeździe z Pogonią Siedlce. Tyszanie mają już wolne.

 

GKS Tychy wygrał u siebie z Zagłębiem Sosnowiec 3-0. Gospodarze już do przerwy prowadzili dwiema bramkami, a do siatki trafiali obrońcy: Tomasz Boczek i Maciej Mańka. Zespół Jurija Szatałowa przerwał fatalną passę sześciu kolejnych porażek na zapleczu Ekstraklasy. Tymczasem kryzys niedawnego lidera pierwszoligowych rozgrywek trwa.

gks-tychy-zaglebie-sosnowiec-3-0

Oba zespoły nie mają ostatnio dobrej passy i bardzo zależało im na przerwaniu złej serii. Tyszanie przegrali aż sześć kolejnych ligowych meczów! Z kolei mające ekstraklasowe ambicje Zagłębie w trzech ostatnich grach zdobyło ledwie punkt i straciło pozycję lidera.
Mecz się jeszcze na dobre nie zaczął, a kibice z Sosnowca zaczęli opuszczać swój sektor. Wszystko w proteście przeciwko niewpuszczeniu na stadion części kibiców Zagłębia. Wszystko szybko zostało wyjaśnione i fani gości mogli zobaczyć gola, który wpadł do siatki ich drużyny. Tyszanie zaczęli agresywniej, szybko zdobyli przewagę w środku pola, a w 7. minucie wywalczyli rzut rożny. Do piłki podszedł Łukasz Grzeszczyk, wrzucił mocno i dokładnie. W polu karnym do piłki najwyżej wyskoczył Tomasz Boczek, który uprzedził spóźnionego Kamila Wiktorskiego i głową z kilku metrów wpakował piłkę pod poprzeczkę. Jakub Szumski nie miał w tej sytuacji nic do powiedzenia. Dla środkowego obrońcy GKS, to drugie trafienie w tym sezonie.

 

Czytaj więcej na sport.interia.pl

Komentarz

komentarz

Comments are closed.