Stomil na śniegu wygrywa z Kluczborkiem

W zaległym meczu, który toczył się w anormalnych warunkach na śniegu, lepsi o jedną bramkę byli gospodarze.

 

Mecz ten pierwotnie miał się odbyć 22 października, ale wtedy boisko w Olsztynie nie nadawało się do gry po opadach deszczu. W drugim terminie warunki do gry były też bardzo niekorzystne. W stolicy Warmii zaatakowała zima i padał śnieg. W takich warunkach trudno było o inną taktykę jak gra długą piłką i przepychanie się. Pierwsi okazję do zdobycia gola mieli gospodarze.

 

Już na samym początku spotkania w dobrej sytuacji znalazł się Japończyk Tsubasa Nishi. Nie zdołał jednak oddać groźnego strzału. Potem niebezpiecznie główkował jeszcze Jarosław Ratajczak. Po jego uderzeniu głową piłka minimalnie przeszła obok kluczborskiej bramki.

Czytaj więcej: nto.pl

Komentarz

komentarz

Comments are closed.