Sosnowiczanie nadal na czele tabeli

Drużyna prowadzona przez Piotr Mandrysza odniosła drugie zwycięstwo z rzędu i wydaje się, że lekki dołek formy ma już za sobą. Zagłębie po czternastu rozegranych kolejkach ma 29 punktów i w oczach wielu kibiców jest głównym kandydatem do awansu.

Cieszyć może forma prezentowana na własnym boisku, na którym tylko po razie Zagłębie przegrało i podzieliło się punktami z rywalem. Jeśli piłkarze z Sosnowca utrzymają taką formę w meczach u siebie, a w wyjazdowych meczach dalej nie będą przegrywać to może być fantastyczny sezon.

Czwartą bramkę w sezonie zdobył Vamara Sanogo, który pokazuje, że jest dużym wzmocnieniem klubu z Sosnowca. W następnej kolejce drużyna z naszego regionu zagra w Mielcu z tamtejszą Stalą i będzie jednoznacznym faworytem tego spotkania. Zagłębie Sosnowiec w starciu Wigrami Suwałki było bardzo konkretne, a decydujące ciosy zadawało na początku obydwóch połów.

©Fot Arkadiusz Gola / Polskapresse
©Fot Arkadiusz Gola / Polskapresse

W siódmej minucie Vamara Sanogo podprowadził piłkę i sprzed pola karnego uderzył nie do obrony. Na początku drugiej połowy wynik podwyższył Dawid Ryndak, który pewnie wykorzystał świetne dogranie z głębi pola Sebastiana Dudka.

 

Gospodarze po strzeleniu drugiej bramki umiejętnie cofnęli się na swoją połowę i czekali na kontrataki. Drużyna z Suwałk nie stworzyła sobie stuprocentowych sytuacji, a pojedyncze uderzenia z dystansu nie mogły zaskakiwać Jakuba Szumskiego.

 

Najgroźniejsza sytuacja dla Wigier wynikła z nieporozumienia obrońców Zagłębia, ale znów na posterunku był Szumski. Zagłębie mimo nielicznych ataków było dużo konkretniejsze i dzisiejszy wynik mógł być wyższy, gdyby nie dobra postawa w bramce Hieronima Zocha.

Zagłębie SosnowiecWigry Suwałki 2:0 (1:0)

Czytaj więcej: DziennikZachodni.pl

Komentarz

komentarz

Comments are closed.