Remis w meczu Kluczborka z Miedzią

Drużyna z Kluczborka po kapitalnym widowisku zremisowała z faworyzowaną Miedzią. W takiej formie jaką piłkarze Mirosława Dymka zaprezentowali w sobotę mogą nawiązać walkę z najlepszymi w lidze.MKS Kluczbork - Miedź Legnica 2 2

MKS jeszcze nigdy nie przegrał u siebie spotkania z Miedzią. I choć statystyki były po stronie gospodarzy (dwa zwycięstwa i dwa remisy) faworytem spotkania byli dysponujący silną, przynajmniej „na papierze” kadrą goście. – Przed meczem remis brałbym w ciemno, a po nim czuję wielki żal – dzielił się wrażeniami po ostatnim gwizdku prezes kluczborskiego klubu Wojciech Smolnik. Było czego żałować, bo z gry i ilości stworzonych sytuacji podbramkowych to miejscowi bliżsi byli sięgnięcia po pełną pulę. Od początku grali z rozmachem, a ozdobą pierwszych fragmentów gry był przepiękny strzał z woleja Radosława Kursy, który „ostemplował” spojenie słupka z poprzeczką bramki gości. Jeszcze w pierwszym kwadransie główkę Bartosza Brodzińskiego złapał golkiper miedziowych Paweł Kapsa, podobnie zresztą było po uderzeniu z dystansu przez Rafała Niziołka.

zdjęcie: ©Mirosław Szozda

Czytaj więcej: http://www.nto.pl/sport/pilka-nozna/a/pilkarska-1-liga-mks-kluczbork-miedz-legnica-22,10489838/

Komentarz

komentarz

Comments are closed.