Puchar Polski: Górnik Zabrze – Legia Warszawa 3:2

Puchar Polski Górnik Legia 3 2

z 0:2 na 3:2

Chociaż nastrój jest ponury rozwiewamy czarne chmury

– ogłosili kibice Górnika podczas efektownego pokazu pirotechnicznego, za który klubowi przyjdzie pewnie sporo zapłacić, bo kilka petard wylądowało na murawie i spotkanie na chwilę zostało przerwane. Po meczu z mistrzem Polski nastroje w Zabrzu z pewnością się poprawiły. Podopieczni trenera Marcina Brosza sprawili wielką sensację pokonując po dogrywce Legię. To pierwsza wygrana zabrzan w tym sezonie.

Puchar Polski Górnik - Legia 3 2

W Zabrzu w drużynie Legii zadebiutowali pozyskani ostatnio Maciej Dąbrowski z Zagłębia Lubin Belg Vadis Odjidja Ofoe z Norwich. Najnowszy nabytek Górnika Igor Angulo mecz zaczął na ławce i wszedł dopiero w 80 minucie. W podstawowej jedenastce znalazł się za to 18-letni Maciej Ambrosiewicz grający dotąd w juniorskich drużynach MFK Karvina. Szansę występu dostali także obaj rezerwowi bramkarze – Grzegorz Kasprzik i Radosław Cierzniak

Pojedynek dwóch najbardziej utytułowanych drużyn w rozgrywkach Pucharu Polski był hitem 1/16 finału i dostarczył widzom mnóstwo emocji. Wyższość broniącej tego trofeum Legii nad pierwszoligowcem z Zabrza do przerwy nie podlegała dyskusji, ale po zmianie stron do gospodarze dominowali na murawie. Wydawało się, że goście do przerwy rozstrzygnęli sprawę strzelając pod koniec I połowy dwie bramki. Pierwszy do siatki trafił Kasper Hamalainen wykorzystując dośrodkowanie Michaiła Aleksandrowa, a chwilę później po indywidualnej akcji w polu karnym wynik podwyższył Nemanja Nikolić. Górnik mógł zdobyć kontaktową bramkę, bo miał do tego wymarzoną okazję. Po stracie piłki przez Odjidję Ofoe Dawid Plizga groźnie strzelił z dystansu, a przy próbie dobitki został sfaulowany w polu karnym przez Dąbrowskiego. Do jedenastki podszedł Roman Gergel, lecz jego uderzenie obronił Cierzniak. Trener Brosz w przerwie mobilizował swoich zawodników i po zmianie stron na murawie pojawiła się odmieniona drużyna Górnika. Gospodarze pokazali, że nie boją się Legii i na efekty nie trzeba było długo czekać. Najpierw na listę strzelców wpisał się Bartosz Kopacz celną główną finalizując dośrodkowanie z rogu Dawida Plizgi. Później do remisu kapitalnym uderzeniem z dystansu doprowadził Rafał Kurzawa. Nie od dziś wiadomo, że w Zabrzu mają kłopot z napastnikami, dlatego w zdobywaniu bramek wyręczyli ich obrońcy. Grający w ataku Plizga też jednak mógł wpisać się na listę strzelców, ale po podaniu Konrada Nowaka minimalnie chybił celu. Legia również miała swoje okazje, ale w końcówce piłkę z linii bramkowej wybił Adam Danch. W dogrywce Michał Kucharczyk trafił w słupek, a Aleksandar Prijović w poprzeczkę. Ostatnie słowo należało jednak do Górnika, dla którego w doliczonym czasie gry I połowy dogrywki gola na wagę zwycięstwa zdobył Kopacz, który został bohaterem meczu.

Czytaj więcej: http://www.dziennikzachodni.pl/sport/pilka-nozna/gornik-zabrze/a/puchar-polski-gornik-legia-32-zdjecia-relacja-sensacja-w-zabrzu-iligowiec-pokonal-mistrza,10503240/

Komentarz

komentarz

Comments are closed.