Piłkarze Druteksu-Bytovii dwa razy podnosili się z kolan

Śmiało można powiedzieć, że to był szalony mecz w wykonaniu piłkarzy z Bytowa.

Przede wszystkim udowodnili oni, że trzeba walczyć do końca, a stracona bramka nic nie znaczy, jeżeli tylko wykaże się odpowiednią determinacją. Kibice zgromadzeni na stadionie miejskim w Grudziądzu zobaczyli w sumie pięć bramek.

 

Olimpia Grudziądz – Druteks-Bytovia 2:3

1:0 – 4′ Marcin Woźniak

1:1 – 20′ Łukasz Wróbel

 

2:1- 45′Damian Warchoł

2:2 – 60′ Robert Mandrysz

2:3 – 66′ Michał Rzuchowski

pilkarze-druteksu-bytovii-dwa-razy-podnosili-sie-z-kolan

Pierwsza z nich padła już w 4. minucie. Miejscowych fanów uszczęśliwił Marcin Woźniak, który dopadł do piłki odbitej przez defensywę Druteksu-Bytovii i mocnym uderzeniem pokonał bramkarza przyjezdnych. To było dopiero otwarcie spektaklu w Grudziądzu. Bytowianie próbowali szybko odpowiedzieć, a udało im się to w 20. minucie. Dośrodkowanie Sebastiana Kamińskiego z rzutu wolnego świetnie wykorzystał Łukasz Wróbel. Drutex-Bytovia wstała z kolan po raz pierwszy.

W 44. minucie stało się natomiast coś, co bardzo podcina skrzydła piłkarzom. Bytowianie dostali bramkę do szatni. Jej autorem został Damian Warchoł, który wykorzystał zgranie Karola Angielskiego po składnej akcji gospodarzy. 7 minut po pierwszym gwizdku w drugiej połowie mogło być natomiast 3:1 dla Olimpii. Fantastycznie w bramce gości zachował się jednak Gerard Bieszczad, który co prawda na początku dał się ograć Marcinowi Kaczmarkowi, ale chwilę potem zdołał wrócić i wybić piłkę z linii bramkowej!

W 60. minucie z kolei bytowianie pokarali rywala za nieskuteczność. Robert Mandrysz przejął piłkę w polu karnym i z zimną krwią pokonał Jakuba Wrąbla! Sześć minut później Drutex-Bytovia zadała ostateczny cios Olimpii. Michał Rzuchowski przejął piłkę na lewej stronie. Wszedł w pole karne z wielką łatwością, po czym uderzył w górny róg. Jakub Wrąbel był bez szans!

Czytaj więcej: http://www.dziennikbaltycki.pl/sport/drutex-bytovia-bytow/a/pilkarze-druteksubytovii-dwa-razy-podnosili-sie-z-kolan,10691059/

Komentarz

komentarz

Comments are closed.