Oświadczyny w przerwie meczu przyjęte. Sędziowska pomyłka

Zagłębie Sosnowiec w hicie 18. kolejki I ligi zremisowało na Stadionie Ludowym z Chojniczanką Chojnice 1:1. Goście od 76. grali w osłabieniu, ale zdołali doprowadzić do wyrównania.

Trener Zagłębia Sosnowiec Piotr Mandrysz w związku z przełożonym meczem z GKS Tychy, miał sporo czasu, by przygotować zespół do walki z liderem tabeli i przerwanie serii dwóch kolejnych porażek. Nie obyło się bez roszad w składzie. W wyjściowej „jedenastce” na mecz z Chojniczanką Chojnice zabrakło dwóch najstarszych piłkarzy w kadrze Zagłębia 37-letniego Krzysztof Markowskiego i rok młodszego Sebastiana Dudka.

Spotkanie się zaostrzyło, a w 76. minucie sędzia sięgnął po czerwoną kartkę i odesłał do szatni Łukasza Kosakiewicza. I gdy wydawało się, że kolejny gol dla grających w przewadze gospodarzy to tylko kwestia czasu, w 86. minucie gorąco zrobiło się pod bramką Jakuba Szumskiego. Faulem ratował się Marcin Sierczyńśki i sędzia bez wahania podyktował rzut karny. Z pojedynku z Jakubem Biskupem obronną ręką wyszedł Szumski, ale sędzia na sygnał liniowego zarządził powtórkę. Protesty gospodarzy na nic się zdały. Biskup ponownie ustawił pikę na 11 metrze i tym razem się nie pomylił. Sosnowiczanie rzucili się jeszcze do ataku, ale mecz zakończył się podziałem punktów. W doliczonym czasie gry piłkę meczową zmarnował Kamil Wiktorski.

 

 

Czytaj więcej: http://www.dziennikzachodni.pl/sport/pilka-nozna/a/zaglebie-sosnowiec-chojniczanka-chojnice-11-10-oswiadczyny-w-przerwie-meczu-przyjete,11479638/

Komentarz

komentarz

Comments are closed.