Miedź przegrała 0:1 z Wigrami Suwałki po bramce Łukasza Wrońskiego

Miedź Legnica – Wigry Suwałki 0 1

 

W meczu 5. kolejki rozgrywek I ligi Miedź przegrała 0:1 z Wigrami Suwałki po bramce Łukasza Wrońskiego. – Nasza gra może nie wyglądała tak apetycznie jak Suwałk, ale pierwsi powinniśmy zdobyć bramkę. Zawodnikom i mnie jest przykro – powiedział Ryszard Tarasiewicz. – Dziś jesteśmy smutni, ale sezon się jeszcze nie skończył – dodał trener Miedzi.
Po kontuzji stopy do składu Miedzi od pierwszej minuty wrócił Petteri Forsell. To legniczanie powinni objąć prowadzenie na początku pierwszej połowy, bo mieli ku temu dogodne okazje. Już w 5. min Łuszkiewicz strzelał z ostrego kąta, ale trafił tylko w boczną siatkę. Dwie minuty później po ładnej akcji uderzał Bartkowiak, ale piłka poszybowała nad poprzeczką. W 11. min strzelał Łuszkiewicz, a dobijać próbował jeszcze Batin, ale bramkarz gości wyszedł z tej sytuacji obronną ręką. W 37. min do prostopadłej piłki w pole karne ruszył Batin i strzelił bez przyjęcia, ale to uderzenie zdołał zablokować obrońca, a dobitkę Bartkowiaka obronił Zoch.

 

Tuż przed przerwą bramkarz Wigier kolejny raz uratował swój zespół przed stratą gola, z trudem broniąc uderzenie Bartkowiaka. – Powinniśmy prowadzić do przerwy, ale nie mogliśmy skonkretyzować tych sytuacji – mówił później trener Tarasiewicz.
W 58. min padła jedyna bramka. Dośrodkowanie z prawego skrzydła na gola zamienił Łukasz Wroński. Od tego momentu gra długimi fragmentami toczyła się na połowie gości, którzy jednak skutecznie utrudniali legniczanom rozgrywanie akcji, a po przechwytach groźnie kontratakowali. W 82. min po takiej kontrze mieli szansę na drugiego gola, ale strzał po ziemi obronił Kapsa. Goście w końcówce spotkania grali „na czas” w narożniku boiska, a po końcowym gwizdku cieszyli się ze zwycięstwa, po którym są samodzielnym liderem I ligi.
MIEDŹ LEGNICA – WIGRY SUWAŁKI 0:1 (0:0)

Komentarz

komentarz

Comments are closed.