Mecz przyjaźni w Nowym Sączu na remis

Mecz przyjaźni w Nowym Sączu na remis

 

W sobotnim meczu 2. kolejki pierwszej ligi GKS Tychy zremisował na wyjeździe z Sandecją Nowy Sącz 1:1. Tyszanie przegrywali do przerwy po trafieniu Kamila Słabego, ale w drugiej połowie spisali się lepiej i na kwadrans przed końcem wyrównali za sprawą trafienia Jakuba Świerczoka z rzutu karnego.

Mecz przyjaźni w Nowym Sączu zakończył się „przyjaznym” wynikiem – podziałem punktów, który jednak nie satysfakcjonuje nikogo. Sandecja może pluć sobie w brodę, bo prowadzenie straciła dopiero w końcówce. GKS uniknął wyjazdowej porażki, ale jeden punkt zdobyty w dwóch spotkaniach to wynik poniżej wysokich oczekiwań tyskich kibiców. Podopieczni Kamila Kieresia znów źle weszli w mecz. Przed tygodniem już po 180 sekundach przegrywali z Pogonią Siedlce, a w Nowym Sączu potrzebowali 20 minut, by oddać pierwszy strzał na bramkę Sandecji. Niespełna kwadrans później gospodarze objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu Macieja Małkowskiego z rzutu rożnego Kamil Słaby uwolnił się spod krycia i uderzeniem głową pokonał Pawła Florka.

Czytaj więcej: http://www.dziennikzachodni.pl/sport/gks-tychy/a/sandecja-gks-tychy-11-mecz-przyjazni-na-remis,10488856/

 

zdjęcie: ©Maciej Gapinski

Czytaj więcej: http://www.dziennikzachodni.pl/sport/gks-tychy/a/sandecja-gks-tychy-11-mecz-przyjazni-na-remis,10488856/

Komentarz

komentarz

Comments are closed.